poniedziałek, 4 stycznia 2016

Słoneczko i mróz, czyli to co tygryski lubią najbardziej

No i jest mrozik wreszcie!! Mrozisko nawet bo dzisiaj rano o 7:20 mój termometr wskazywał -21*C!!! Nie wiem ile było w nocy, ale myślę, ze -25 jak nic! Na szczęście wzięłam poprawkę na prognozy pogody i nasze koty dostał dodatkowe zabezpieczenie przed zimnem. Ich domek z ciepłymi kocykami powędrował do garażu ;-) Taki dom w domu. Nasze tygrysy to podwórkowe stworzenia, ale gościmy je w domu przy takich temperaturach. Udomowiły się błyskawicznie!!


 Tylko boję się o choinkę bo pasiaste bawią się na niej jak wiewióry!! Strach też o ceramikę... Bo nasza róża wszędzie się wciśnie...


Wreszcie przyświeciło słoneczko i dzieciaki mogą wyjść na podwórko!! Zawsze chucham na zimne więc na staw ich jeszcze nie puszczę, ale wielka kałuża to co innego. Przed mrozami zalało nam całkiem spory kawałek pola i tam powstała świetna ślizgawka!!


 Pozdrawiamy więc mroźnie ze słonecznych Kaszub ;-)



2 komentarze:

  1. Oooo, taka własna kałuża to jest coś! Też bym chętnie pojeździła na takiej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Orzyznaję, że kałuża nas miło zaskoczyła :-) Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń