piątek, 10 lipca 2015

IRYSY piękne i kolorowe

Przywiozłam z podróży kilka irysów, kilka dostałam. Mała ta moja kolekcja jeszcze bo testuję, czy w ogóle sens sadzić te piękne rośliny w moim "trójkącie bermudzkim". Ale tak, chyba jest sens :-) 

Te irysy dostałam od kolegi. Nie mamy pojęcia co to za odmiany, ale położyły mnie na łopatki. Przyjrzyjcie się tym żyłkowaniom. Cudne. Dostałam kilka 'liści' jesienią, a tu na wiosnę takie cudeńka!! I każdy inny! Może Wy wiecie co to za iryski?





W ogrodzie posadziłam też przywiezione z Anglii białe irysy te pojawiły wczesnym latem i przekwitły jako pierwsze. Były Białe-kremowe, białe-białe :-) i takie białe prawie niebieskie.
Żółte pojawiły się odrobinę później (te dostałam od koleżanki Moniki :-) Piękne! Ożywiły moją rabatę z naparstnicami i ostróżkami.


A teraz kilka zdjęć z podróży. Takich "irysowych"


Iris "Batic" Chelsea 2013
Te irysy wypatrzyłam w ogrodach Sissinghurst. Piękne! Całe łany!

Iris Melchior
Iris Langport Wren
Iris Pacific Coast
Następne irysy również z podróży, ale niestety już bez nazw

Fioletowe :-)


Żółte :-)


I brązowe

Muszę powiedzieć, że moja kolekcja dopiero raczkuje, ale zdecydowanie warto jest sadzić irysy! U mnie pomimo szalonych warunków glebowych i silnych wiatrów irysy rosną pięknie!!

1 komentarz:

  1. Ja o moje "odziedziczone" irysy dopiero zaczęłam walkę. Bardzo wdzięcznie jeden nawet pokazał kwiat. Niestety już przekwitł. Liczę na to, że w przyszłym roku pokażą na co je stać :)

    OdpowiedzUsuń