poniedziałek, 27 kwietnia 2015

Weekend w ogrodzie

Czasami mam wrażenie, że zakładając swój ogród po godzinach i w weekendy ukończę go za jakieś 20 lat... Ten weekend jak prawie każdy spędziliśmy na pracach ogrodowych. Tym razem dzieciaki nieco pomogły. Mała przepikowała maczki kalifornijskie. Wysiałam je z zebranych w zeszłym roku nasion i sama się zdziwiłam jakością nasion :-) Wykiełkowało chyba 120%
Domiśka wysłuchała instrukcji pikowania z pełną irytacją. Bo przecież wie co i jak :-). Swoimi malutkimi paluszkami świetnie sobie poradziła.


Oliwka choć długo nie wytrzymała to pomagała przy ładowaniu kamienia płukanego. Dzisiaj udało nam się skończyć większą część nawierzchni żwirowych w ogródku warzywnym i przed szklarenką.


Posadziliśmy duuużo gladioli. Jestem ciekawa letniego efektu. Szykują się dalsze prace przed domem. Nie mogę się doczekać bo mam już dosyć bałaganu od strony ogrodu właściwego. Od 2 lat pracuję nad przedogródkiem, a reszta ogrodu... daleko w polu :-) Moja szklarenka wygląda coraz lepiej. Od strony pola nasadziłam ponad 200 brzózek.Trochę żal widoków, ale trzeba się osłonić od wiatrów i stworzyć wreszcie wnętrza ogrodowe. Dużo pracy przed nami!!!


6 komentarzy:

  1. Ważne, że idzie do porzodu...

    OdpowiedzUsuń
  2. Najważniejsze,że początek już jest:)A to co widzę zapowiada się fajnie.Wiesz,ja coś o tym wiem,że szewc bez budów chodzi.Budujemy domy drewaniane i mój ciągle nie jest skończony:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację... z tymi butami.... Ale kiedyś będzie ładnie!! Tobie również życzę wykończenia domku. Uwielbiam domy drewniane! Pozdrawiam

      Usuń
  3. Ciekawie zapowiada się ten Twój warzywnik. A co do maczków kalifornijskich, niestety nie lubią one pikowania, i przesadzania. Zwykle wysiewa sie je wprost do gruntu. Chociaż kto wie takie sprawne ręce może odczarują ich uroki :) Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja maczki zawsze pikuję!! Uzyskuję mocniejsze rośliny. Potem mogę je posadzić u mnie dokładnie tam gdzie chcę, albo zaciągnąć je do swoich klientów ;-) Pikuję pęczkami nie po 1 szt. Za kilka dni zobaczymy jak poszło mojej Domiśce :-) Pozdrawiam serdecznie

      Usuń