wtorek, 10 marca 2015

Chyba już wiosna... czas postawić szklarnię!

Chyba, bo raz ciepło, raz śniegi i mrozy i tak na zmianę...

2 dni było pięknie więc zaczęliśmy rozkładać mój nowy zakup - szklarenkę ogrodową.
Konstrukcja do "samodzielnego" montażu wymagała 5 osób do pomocy!!! Prawie doszło też do rozwodu. Na szczęście to tylko tymczasowy kryzys, który minął po kilku godzinach i kiedy sensowność pracy zaczęła być widoczna.

Szklarenka niewielka z aluminium i poliwęglanu. Części ponumerowanych 55 rodzajów!! w odmianie A, B, C, D do tego worek śrubek...

 Jedna z kilkunastu paczuszek. Piękna kokardka gratis!!

Na pewno każdy z Was składał w swoim życiu meble z IKEA klnąc przy tym pod nosem... Otóż oświadczam Wam, że te meble to Pikuś przy mojej szklarence!!! Instrukcja wyłącznie za pomocą słów - zero obrazków!!! ..."skręć element Nr 12 z elementem Nr 48".... Taaaa...... ale w którą stronę? Hmmm... Ale pięcioro nas było doszliśmy do tego co i jak!



No, a po dniu pracy wygląda to tak
Jeszcze trochę zostało do poskręcania i szybki do powkładania, ale jest szansa, że w weekend w szklarence pojawią się pierwsze wysiane warzywka!!!

4 komentarze:

  1. Podobną mamy szklarnię, i podobnie odbywało się jej składanie. Ryki, krzyki i frustracja. Na szczęście stoi już parę lat i pięknie glonem porasta. :-)
    Powodzenia w dalszym montażu! Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego mi było trzeba!!! Słów otuchy!!! Bo to przecież moja wina, że takie g... kupiłam. Dziękuję Ci za podniesienie na duchu!! Zdam relację z dalszego przebiegu prac ;-)

      Usuń