czwartek, 22 stycznia 2015

Czy doceniamy rękodzieło? Moje ceramiczne hobby.

Moje ceramiczne hobby rozwija się coraz szybciej :-) Zdecydowanie wpływają na ten rozwój długie zimowe wieczory. Dzieciaki oglądają disnejowskie bajki, a ja przy małym warsztacie obok, lepię różne różności :-)
Mam już swój własny prywatny piec!!! Mogę wypalać i szkliwić i przynosi mi to mnóstwo satysfakcji!!!
Moja mała kolorowa biżuteria.
 

Zdziwicie się ile pracy kosztuje wykonanie małego wisiorka.... a chińszczyznę można kupić już za 5zł. To katastrofa dla rękodzielników... Teraz kiedy zajęłam się ceramiką trochę poważniej uderzają mnie niskie ceny ceramicznych bibelotów w sieciowych sklepach. Sieciówki wprawdzie oferują ceramikę powtarzalną z odlewów, ale mimo to ceny są bardzo zaniżone. Napływ gadżetów z Chin na pewno nie pomaga naszym twórcom rękodzielniczym...
Ręcznie robione przedmioty mają swoją duszę ponieważ ktoś, kto je wykonuje wkłada w nie kawałek swojego serca. Są niepowtarzalne, jedyne, a ich przygotowanie zajmuje naprawdę dużo czasu.
Postanowiłam pokazać ile czasu trzeba, żeby powstał 1 mały wisiorek!!

Przygotowanie wisiorka:
1. Wymyślenie kształtu i ulepienie około 1 godziny
2. Doba na wyschnięcia gliny
3. Wypalanie na biskwit w piecu ceramicznym (850 stopni) około 8 godzin + 6 na wystygnięcie pieca
4. Wyszlifowanie wisiorka drobnym papierem ściernym, aby nie było zadziorków
5. Malowanie szkliwem około 15min
6. Wypalanie około 5 godzin w temperaturze 1050 stopni + studzenie około 6 godzin
7. Dobranie wstążki, sznureczka itp kolejne 15 min

Podsumowanie. Wisiorek jest gotowy po 3 dniach!!! Nie licząc czasu na zakup gliny i dodatków, bo zakładam, że wszystko już mamy u siebie w pracowni. I jak taki wisiorek ma kosztować 5zł???????

Nie licząc faktu, że wisior jest jedyny w swoim rodzaju i nigdzie na świecie nikt takiego samego mieć nie będzie!!
Spójrzcie oczami rękodzielnika na jego dzieło!! Nie przyrównujcie cen do tych z sieciówek!! 

Problem, który poruszam to temat rzeka!!!
Zobaczcie co inni o nim piszą:
http://yadis.pl/256/jak-wycenic-rekodzielo.html
http://aleksandra-szyje.blogspot.com/2014/08/jak-wyceniac-rekodzieo.html
http://kasiulkoweprace.blogspot.com/2013/06/jak-wycenic-rekodzieo-szydekowa-torebka.html
http://www.ilovehandmade.pl/ile-kosztuje-rekodzielo/

A to mój ptaszorek :-) Nogi robił mój własny osobisty, super zdolny mąż :-)


Cukierniczki...




4 komentarze:

  1. Śliczności tworzysz! Nie wiem czy to nasze społeczeństwo nie dorosło do rękodzieła, czy go na nie nie stać. W każdym razie jak człowiek usiłuje coś sprzedać, to często niestety trafia na taki mur i nie zrozumienie ze strony kupujących, że się wszystkiego odechciewa...
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, że czasami nas nie stać. Ale czy czasami nie lepiej poczekać z zakupem! Ile pieniędzy wydajemy na gadżety po 5zł? Nie kupić 50 rzeczy za 5zł, a 1 porządną za 250zł. I nikt inny takiej nie będzie miał!!!
      Pozdrawiam

      Usuń
  2. Piękne przedmioty tworzysz! ♥
    Bardzo się cieszę że coraz więcej rękodzielników robi tego rodzaju "wyliczanki", dzięki temu osoby stojące z boku, i te które mają najwięcej do powiedzenia w kwestii cen, docenią naszą pracę. I poniżej bardzo mądry cytat który jakiś czas temu wpadł w moje ręce:
    "Dawno temu w Paryżu modna dama udała się do modystki aby zamówić nakrycie głowy ostatni krzyk mody. Modystka owo nakrycie wykonała zużywając 5 metrów wstążki. Kiedy dama usłyszała cenę z oburzeniem zawołała: Co!!!! 300 franków za 5 metrów wstążki!!?? Pani chyba oszalała! Na to modystka kilkoma sprawnymi ruchami rozpruła piękny czepek, zwinęła wstążkę podała oburzonej damie i powiedziała. Zapłata jest za moje umiejętności i prace, wstążkę daje pani gratis!" :)
    Pozdrawiam, I♥handmade

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic dodać, nic ująć!!!! Pozdrawiam serdecznie!!!!

      Usuń