środa, 18 czerwca 2014

Mała wielka Brahma i miłość od pierwszego psiego spojrzenia

Na ostatnich targach w Lubaniu kupiliśmy 2 nowe kurki do naszego stadka. Jedną dorosłą biała, a drugą malutką brązową.

Nasz nowy nabytek :-)
Biała została zaadaptowana przez naszego koguta Kazika i resztę "dziewczyn".
Mała przebywa w oddzielnej klatce - nie chcieliśmy, żeby dorośli zrobili jej krzywdę. Dzisiaj po raz pierwszy wypuściliśmy malucha, żeby pod naszym okiem zaczął się zapoznawać z otoczeniem. Nie tylko ze stadem kur, ale i z naszym "rudym stadem" - czterech cocker spanieli :-)

Pisklak podbił nasze serca! Podchodzi gdy go wołamy i chodzi przy nodze jak piesek. Okazało się też, że bardzo lubi się przytulać...


I to nie tylko do naszych córek!!! Nasz najmłodszy pies "Grubciu" został rozłożony na łopatki!! Zobaczcie sami!!
 

Maluch nie okazuje żadnego strachu względem czworonogów! Nasz pies zdębiał. Nie spodziewał się chyba takiego obrotu sprawy... Grubciu uwielbia bawić się w ganianego z kogutem, ale takiej miłości od pierwszego spojrzenia nie spodziewał się nikt z nas.


Mamy nadzieję, że ta przyjaźń będzie dalej kwitła :-)

I jeszcze mój wczorajszy widoczek z ogrodu warzywnego :-) Puf, puf i na wieczornym niebie pojawił się balon.




3 komentarze:

  1. Piękno w czystej postaci. Pies i kura mega nisamowite połączenie ;). Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń