środa, 3 lipca 2013

Polowanie na pszczoły

Wczoraj skończyłam pisać tekst o pszczołach. Naczytałam się różnych publikacji, pooglądałam programy o tym jak pszczoły giną. Do tekstu potrzebne mi były zdjęcia owadów więc pobiegłam na polowanie... I wiecie co? Przestraszyłam się. Ogólnie chodząc po ogrodach odbieramy wszystko razem jako całość czyli "ogród". W jego skład wchodzą rośliny, trawnik, śpiew ptaków, latające motyle i owady... No właśnie ale jak przyjrzymy się elementom składowym to w trawniku wypatrzymy chwasty, na roślinach przekwitnięte kwiaty... Przemykającego ślimaka, który spocony tak pędzi, że myśli że go nie spostrzeżemy. A jak przyjrzymy się owadom to może się okazać, że nie ma pszczół!!!
Zrobiłam te zdjęcia. Głównym bohaterem jest 1 słownie "jedna pszczoła", która latała nad moją kocimiętką!
 

 Przeraziłam się! Czy i u mnie jest tak krucho z owadami. Nie koszę łąk, żeby motyle, trzmiele i pszczoły miały co jeść, a tu taka klapa?
Dzisiaj zapuściłam się nieco dalej od domu. Ruszyłam "w łąkę". Dosłownie "w" ponieważ większość roślin sięga mi do pasa, a pozostałe są nawet większe ode mnie.
Wszem i wobec ogłaszam, że pszczoły u mnie są. Trudno mi określić ich liczebność i gatunki, ale są. Myślę jednak, że nie tak wiele jak przed laty...
Wiecie, że w Polsce występuje ponad 460 gatunków pszczół?




Trzmiele :-) W Polsce występuje 31 gatunków!

To chyba trzmiel kamiennik

A to trzmiel wąskopaskowy

Na mojej łące jest sporo owadów to niektóre z nich. Te które udało mi się złapać okiem kamery. Co niektóre ruchliwe strasznie...
 
Modraszki:


Rusałka pokrzywnik

 Karłątek leśny, choć może to być inny karłatek....

Niestrzęp głogowiec

 Kraśnik ( ćma, która lata w dzień :-)

 Łątka zielona
 
 A to jakieś muchówki bzygowate, które tylko wyglądają jak pszczoły (ale też ładne :-)

Moje łowy trwały 0,5 godziny, a takie "gwiazdy" mi się trafiły! Zdajecie sobie sprawę, że to zaledwie mały procent tego co mieszka na mojej łące? Mały, ale piękny ten procent. Aż serce rośnie!!!
Żeby pomóc moim pszczółkom buduję dla nich domek. Ten wielorodzinny budynek stanie przy naszej motylarni. Dotarły też do mnie przepiękne domki dla motyli od Pikinini
Zdjęcia z gotowej motylarni zamieszczę w przyszłym tygodniu :-)

14 komentarzy:

  1. Uwielbiam podglądać te wszystkie brzęczące stworzonka. Wydaje mi się,że w tym roku jest ich więcej niż we wcześniejszych latach.Pszczoły rzeczywiście giną i wczesną wiosną niewiele ich było widać w ogrodzie, za to teraz w czasie kwitnienia lip wszystko aż się trzęsie z nadmiaru bzygowatych.. Ulubione rośliny na dzień dzisiejszy w moim ogrodzie, to nachyłek, facelia, ogórecznik,koper i liiipa :)
    Pozdrawiam cieplutko
    Ps. Cudny ten podjazd we wcześniejszym poście

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie u mnie panowie drogowcy "oczyścili" drogę z lip... Dosadzam drzewa wzdłuż mojej granicy, ale jakie to porównanie z 50cio letnimi drzewami?
      Pozdrawiam
      Ps. Tak, cały ten ogród jest czarujący :-)To jeden z moich ulubionych

      Usuń
  2. Prześliczne:) Pisałam pracę inżynierską na temat owadów w ogrodzie - takie polowanie to najprzyjemniejsza jej część była:) W moim domku (postawionym i tak późno, bo zima długa była...)mam zalepionych tylko 14 komórek, a i tak nie mogę doczekać się przyszłej wiosny żeby zobaczyć "moje" dzieci:)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz racje robienie zdjęć to zawsze największa przyjemność!! Też jestem ciekawa Twoich "dzieci" :-) Pozdrawiam

      Usuń
  3. Czyli nie jest tak źle - u nas to chyba srogie zimy dają owadom w kość. Piękne zdjęcia cudnych stworków. Po tym programie na BBC to i ja dostałam bzika na ich punkcie! Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Program BBC mnie trochę przeraził, ale na szczęście u nas w Polsce nie ma takich problemów jak w USA. Pa

      Usuń
  4. Pszczoły jak pszczoły ale masz motyle, u mnie ich nie ma.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj, faktycznie mam bardzo dużo różnych motyli!! Bardzo się cieszę bo będzie co miało latać w moim motylim ogrodzie przed motylarnią :-) Pozdrawiam

      Usuń
  5. Aż brzęczy! Podoba im się, to nawiedzają, korzystają. Na zdrowie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Aż własny miodek by się chciało...

      Usuń
  6. Chwała Ci za to fotograficzne polowanie. Pozdrawiam Monika :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuję :-) Bawiłam się świetnie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Edukacja przypadkiem, dzięki, jestem ciut mądrzejsza.

    Niestrzęp głogowiec, niczym misterny witraż, czarujący.
    U nas kwitną lipy (mamy ich wiele, jedna niczym z wiersza Kochanowskiego, ma grubo ponad sto lat), tysiące śpiewnych owadów uwija się przy pracy.

    A ja robię syrop lipowy i suszę kwiaty. Z syropu będzie i naleweczka, może kiedyś nadarzy się okazja by się razem jej napić :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Mmmm... syrop i naleweczka to brzmi ciekawie :-)
    Ja właśnie dżemiki truskawkowe zakończyłam :-) Ciekawe czy do zimy doczekają ;-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń