piątek, 19 kwietnia 2013

Kolejny gość w naszym "Trójkącie Bermudzkim"

Wczoraj wieczorem kiedy jadłam smaczną rybkę u moich rodziców zadzwonił mój mąż i oznajmił mi, że w naszym oczku pływa coś olbrzymiego i bynajmniej nie jest to ryba. Było już ciemnawo kiedy starałam się obejść moje "jeziorko" i wypatrzeć nowego gościa. Zrobiłam kilka zdjęć, ale właściwie przy tak słabym oświetleniu wyszedł tylko zarys zwierzaka. Ja już na 100% wiem kto to jest, ale postanowiłam poczekać do ranka, żeby zrobić wyraźne zdjęcia. Myślę, że nie uwierzylibyście bez zdjęć... Nasz leśniczy też myślał na początku, że to Prima aprilisowy żart. Ale w końcu u nas co chwile coś "dziwnego" się pojawia. Nie miał wyjście musiał uwierzyć. Poprosił tylko o zdjęcia. No to i Wam pokazuję mojego nowego gościa.

Na początku pokazuję zdjęcie z jeziorkiem i naszymi bieguskami. Żeby nie było, że zdjęcie nie u mnie robione. No to jest jeziorko i moje kaczuszki:



A teraz to samo jeziorko, ta sama wierzba i  ... mój gość
 


I powiększenie...


No i co powiecie? Na mojego BOBRA!!!





18 komentarzy:

  1. Wspaniały to widok ..masz swojego bobra w stawiku lub mega oczku :)
    Miłego dnia Ci życzę Ilona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko moje kaczki trochę mniej się cieszą... Jakiś obcy zajął ich stanowisko pod wierzbą :-) Pozdrawiam

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Mam jednak nadzieję, że bóbr u nas tylko "przelotem". Drzewek to ja tu do zjedzenia nie mam, a i tamy z czego budować nie ma :-(

      Usuń
  3. Gdzie bobry , tak pstrąg dobry ( przysłowie wędkarskie)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ha,ha! :)Nie lada atrakcja! Aga, pewnie przypłynął ze schodzącym śniegiem ;))) Gdzie go poniosło? Ciekawe, czy oznakowany i skąd się wziął? Ryb nie tknie, ale skubany wierzbę lubi! Może będzie jak z tym borsukiem, pokręci się i pójdzie. Tego Wam Życzę! Pa! :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajny jest, ale na zawsze go nie chcę ;-)

      Usuń
  5. OOO! Gratuluję! Fajny gościu:-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :-) U nas same niespodzianki i nigdy się nie nudzimy jak widać :-)

      Usuń
  6. A to niespodzianka :) Masz szczęście do takich nietypowych gości :) Jest jeszcze?
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaa.... wczoraj mój mąż powiedział, że jak rano przed drzwiami będzie stała żyrafa to też się nie zdziwi :-)

      Usuń
    2. Nie zdziw się, jak zobaczysz żyrafę! Moi znajomi mieszkający w górach zobaczyli wielbłąda na swojej posesji. Dobrze, że byli oboje w domu, bo jak już dwoje widzi, to raczej prawda, no nie? Po okropnym dniu mieli prawo do wątpliwości swojego stanu psychicznego ;))) Okazało się, że skubany przyjechał z cyrkiem i poszedł na spacer w ramach reklamy po okolicznych gospodarstwach ;)))
      Wszystko się może zdarzyć, jak widać! :))) Dobrze, że już poszedł. Oby nie wrócił!
      Pa!

      Usuń
    3. O widzisz!!! Mówiłam, że nic mnie nie zdziwi!!! Hi,hi Może wpadniesz z dzieciakami na majówkę, albo dzień dziecka do nas do Świata Labiryntów? Pozdrowionka

      Usuń
  7. Ale jaja :D Ty to tam masz atrakcje!
    A psy już go wywęszyły?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Psy na całe szczęście nie są zbyt zainteresowane :-) O dziwo! Może stwierdziły, że nie maja szans w pościgu wodnym... chociaż same przecież lubią pływać :-)

      Usuń
  8. Bobra to chyba nienajlepiej mieć. Niszczy skubany:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na całe szczęście podgryzł kilka wierzbowych gałęzi, najadł się i ruszył w dalszą drogę :-)

      Usuń