piątek, 28 września 2012

Dziecięca wyobraźnia

Ja nadal przywiązana jestem do mojego labiryntu. Mam tyle zaległych tematów, że chyba zanudzę Was w zimę. W punktach:
- wakacje w Karpaczu... hmmm rewelacja. Moje córki zdobyły Chojnik, Śnieżkę i Szczeliniec Wielki (to już w Górach Stołowych)
- moje kacze stadko najpierw się pomniejszyło (za sprawą wrednego lisa), a potem powiększyło... :-)
- moja starsza córka tańczy w zespole kaszubskim....
i jeszcze kilka temacików...

Ale dzisiaj chciałam Wam pokazać bieżącą sprawę. Wczoraj w naszych labiryntach było przedszkole, 5 i 6 latki. Po godzinie zabawy zaczął padać deszcz i te biedne pingwinki w pelerynkach zaczęły taplać się w błocie... Było zbyt mokro na dalszą zabawę. Postanowiłam więc znaleźć im inne zajęcie. Dzieciaki dostały kredki i kartki i zaczęły malować. I właśnie te obrazki chcę Wam pokazać!! Są świetne!!

Na początek labirynt w polu kukurydzy. Opiszę Wam obrazki tak jak to dzieci zrobiły, żebyście czegoś nie pominęli :-)

To jest jedna z dziewczynek, która idzie przez labirynt w kukurydzy. Niesie sztandar grupy :-)


Księżniczka :-) w labiryncie kukurydzianym. Ta grupa miała żółty sztandar :-) Zobaczcie jakie piękne kolby rosną na naszym polu :-)



I hicior. Obrazek, który podoba nam się najbardziej. To jest to co widać gdy patrzy się z zewnątrz na labirynt w polu kukurydzy :-) Wśród kukurydzy nie widać nikogo tylko poruszające się sztandary!!!!



A to labirynt linowy :-) Dzieciaki za nim przepadają


I jeszcze labirynt ziemny :-) ....


A na koniec nasz kot :-) kilka dni temu zamieszkał w Świecie Labiryntów kot. Stał się pupilem wszystkich dzieci. Dostaje mleczko i jedzonko, mieszka w kartonie w naszym namiocie. Aaaaa i imię już ma!!!
Nazywa się "Kot"




4 komentarze:

  1. Ale kot :D rysunki świetne.
    Wesoło u was :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj wesoło, ale to już ostatnie dni... jesień idzie!

      Usuń
  2. Super rysunki, wyobraźnia dzieci nie zna granic:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiedyś pierwszoklasista narysował rysunek. Na dachu domu stało piękne drzewo.
    Pytam, dlaczego akurat tam, a on z wielkim zdziwieniem - "przecież to helikopter".
    No, dzieci potrafią mieć wyobraźnie, my już mniejszą, a szkoda.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń