środa, 1 sierpnia 2012

Wielkie miłości moich dzieci

Jak wiecie od jakiegoś czasu jesteśmy posiadaczami przepiórek, kaczek biegusek oraz przepięknych kurek brahm. Mamy je od pisklaków. Teraz więc nadszedł czas żeby pokazać Wam jak się mają nasze "podlotki".
Kaczki zostały 3 tygodnie wypuszczone na staw. Na jedną noc wróciły do "domu" potem stwierdziły, że wolność im bardziej odpowiada... Oczywiście są u nas na stawie. Nie wracają jednak na noc do kurnika, śpią na niewielkiej wysepce. Zaczęliśmy już budować pływający domek dla kaczek, bo wszelkie próby zagonienia biegusów do kurnika kończyły się fiaskiem. Kaczuchy były tak zestresowane, że zaszywały się na kilka dni w szuwarach...


Od kilku dni uczę moje "butelki" przychodzić na kolację pod kurnik. Wymaga to sporo czasu, bo kaczki te słyną ze swego tchórzostwa. A "butelki" dlatego, że tak inaczej nazywane są biegusy indyjskie ;-)
Wieczorem idę nad staw i wołam kaczki. Początkowo jest cisza a potem słychać te ich śmieszne kwakanie. Po chwili zbierają się i wychodzą z wody. Idą gęsiego w moja stronę, a ja wtedy idę w kierunku kurnika nadal nawołując. Wygląda to komicznie!!


Kiedy się najedzą nagle zaczynają się nawoływać i w jednej chwili wszystkie naraz obracają się na pięcie i biegną w stronę stawu. Uwielbiam na nie patrzeć ;-)



Moje córki za to upatrzyły sobie kury. Nic dziwnego bo byłam z nimi u Ewy kiedy maluchy się kluły i kury po odchowaniu stały się Oliwki prezentem urodzinowym. Mamy 3 kurki i 1 kogucika. Każda brahma jest w innym kolorze i dlatego dziewczynki wiedzą która kura jest ich... Ten gatunek kur jest niesamowity!! Zachowują się jak pluszaki. Mają w sobie "0" agresji ;-) Dziewczynki je uwielbiają. Zobaczcie sami



Żeby było śmieszniej mamy przecież 3 cocer-spaniele angielskie, które polują na wszystko co się rusza. Na myszy, praszki na krety i na zające. Pomiędzy brahmami poprostu przechodzą!! A te nawet się psów nie boją. Chodzą sobie cały dzień po sadzie, a wieczorem wracają do kurnika.



17 komentarzy:

  1. Kaczki chyba będą szczęśliwe, jak będą miały domek na stawie. Kurki natomiast są niesamowite, jeszcze nie widziałam tak przyjaznych i nie płochliwych. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I kaczki i kury to sama radość dla mnie i dla dzieciaków!! :-)

      Usuń
  2. Cudaczny ten Twój inwentarz, ale wspaniały:))
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Oglądając Twoje zdjęcia, mogę tylko powspominać dzieciństwo...
    Teraz mieszkam w mieście, i kaczki oglądam w parku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzisz, a ja urodziłam się w mieście i do zeszłego roku żyłam w mieście... teraz jest mój czas na kaczki ;-)

      Usuń
  4. Wow!..boskie kaczuszki, kurki!..i córki :)..fajne piórka mają, wyglądają jak małe orły ;)..też chcę parkę takich kaczuszek i kurek :D ..a kaczki nie latają?..u mnie staw ma na razie 3 x 6 m, co roku trochę powiększam, docelowo 7 x 10m..a w Jakim Wy województwie jesteście?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj! Te kaczki nie latają ;-) tylko biegają!! Województwo pomorskie :-) Masz świetny plan na staw. Ja muszę swój pogłębić

      Usuń
  5. ps. a co te kaczki jedzą?, a jajka znoszą? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kaczki jedzą pokarm dla kaczek i to co wydłubią w stawie. Pięknie mi oczyszczają dno :-) A jajka? Tak, będą znosić i to całkiem sporo, ale dopiero w przyszłym roku ponieważ te moje to dopiero młodzież jest :-) Pozdrawiam

      Usuń
    2. A te jajka do jedzenia są? Czy takie raczej ozdobne? :)
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  6. oj to daleko :/..mój będzie miał do 1.5m głębokości..

    OdpowiedzUsuń
  7. Ależ moje kurze dzieci szybko rosną :D I kolory im fajnie wychodzą. Mają u ciebie świetnie!
    Kaczuchy to już brak słów....przecudne :D Oj muszę przyjechać się pogapić na nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kogucik dogonił już wzrostem "wielką kurę" ;-)
      Zapraszam!!! Cały czas na was czekamy :-)

      Usuń