wtorek, 26 czerwca 2012

Wielka wichura i prezent dla mojej córki



Kilka dni temu przeszła u nas wielka wichura. Od tamtej pory wieje zresztą cały czas. Lata jakoś nie widać... W każdym razie wiało tak, że myślałam, że z naszego domu na środku pola, zwieje dach. Nie zwiało, jednak jedno z pobliskich drzew nie przetrzymało tej próby sił natury. Dość spora lipa pękła jak zapałka przy samej ziemi. Okazało się, że środek pnia był całkiem zmurszały. Szkoda nam było tego drzewa, a Oliwka właśnie w tym dniu miała urodziny ; -) Postanowiliśmy wykorzystać ten dar przyrody i zrobić małej drzewo do wspinaczki. Koparką udało nam się przetransportować pień, (co nie było łatwe, bo mamy mini koparkę).


Wykopaliśmy ponad metrowej głębokości dół i "posadziliśmy" w niej kadłubek drzewa.




 Resztę prac zleciliśmy solenizantce. Resztą różnokolorowych, fluorescencyjnych farb, jakie znaleźliśmy w garażu, mała po swojemu ozdobiła swoje drzewo!! Oto wyniki jej pracy.




Powstał plac zabaw za "0zł"
Oliwka twierdzi, że to jej "najznakomitszy" prezent urodzinowy :-)



11 komentarzy:

  1. Super pomysł, nie dziwię się, że solenizantka była zadowolona :)
    Do mnie ta wichura przyszła wczoraj, razem z ulewnym deszczem i wieje nadal.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki! U nas wieje od 3 dni! Fatalna pogoda... to się postów posypie na blogach hi, hi
    Wszystkie utknęłyśmy w domach
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Pomysł pierwsza klasa, nie dziwię się zachwytom córki:)
    Pozdrawiam i życzę prawdziwego lata

    OdpowiedzUsuń
  4. znakomity pomysl!!!! moje szkraby by dopiero pozazdroscily takiego drzewa do zabawy. no i solenizantka sama je przepieknie udekorowala!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to że malowała sama było w tym wszystkim najważniejsze. Ja tylko spraye podawałam :-)

      Usuń
  5. Szkoda lipy ale fajnie ,że udało się dać jej drugie życie. A radość dziecka najważniejsza.Jak tam cucurydza?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. Rośnie, ale pogoda nie pomaga. Najpierw susza a teraz tajfuny jakieś. Prawie powódź mam na polu. Ale będzie dobrze!!! Musi być!!
      Pozdrowienia

      Usuń
  6. Świetny pomysł i wcale się nie dziwię córce, że jest z niego tak zadowolona.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Prawie jak kolorowy małpi gaj :D Świetny pomysł. Widać, że zadowolona z prezentu.

    OdpowiedzUsuń
  8. Witam i zapraszam do mnie po nagrodę PRIX

    OdpowiedzUsuń