piątek, 15 czerwca 2012

MOJE KACZKI!!

Małe ZOO, małe ZOO...


A oto mój nowy nabytek. Kaczuchy, o których mi się marzyło - biegusy indyjskie we własnej osobie. Czyż nie są słodziaste? Wzięłam wszystkie! Nie mogłam ich rozłączyć. Zresztą trudno je rozdzielić wypłoszone zbijają się w jedną puchatą masę, aż strach czy się nie zadepczą.




Trzy żółciutkie, 2 łaciate i 1 brązowa...

O samej rasie biegusów indyjskich napiszę później :-)
Siatka na wolierkę ma przyjechać dzisiaj. Jutro skończymy wybieg a w przyszłym tygodniu jadę po kury!!!

9 komentarzy:

  1. Wiesz co, a mnie się tak marzy : kilka rasowych kurek, kaczuszek, kózka ... I to już jakiś czas ... Ale Ci pozazdroszczę ! Kacuski przekochane, szczególnie te z tą indyjską kreską na oku ... Ach, co za widoki ujmujące !!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Rzeczywiście - sama słodycz:)))
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Są słodkie, aż by się chciało je przytulić. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Biedne, wystraszone, śliczne, chyba się oswoją z czasem trochę.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bieguski mają to do siebie, że takie strachliwe czasem. U mnie dorosłe uciekały, a perlice - chodź to dziksze ptaki - oswoiły się.
    Maluszki są przesłodkie, dziewczynki ich nie zagłaskały jeszcze? :D
    Już się nie mogę doczekać spotkania, kurki już czekają! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie bardzo płochliwe są, ale co się im dziwić w końcu nie odlecą!!
      Nie mają na czym. Muszą uciekać na łapkach ;-)

      Usuń
  6. Och, takie ptactwo niezwykle ożywia ogród. Ja ciągle nie mogę przekonać reszty rodziny do kogucich pobudek. Szukam kolejnych argumentów . Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maszka, Przepiórki są bardzo ciche. One sobie tylko cichutko śpiewają. A do tego znoszą przepyszne jajeczka. Moje dzieciaki je uwielbiają!!
      Pozdrowienia

      Usuń