sobota, 9 czerwca 2012

FLORIADA 2012 - sprawozdanie



Po dłuższej przerwie fotograficzne sprawozdanie z odbywającej się raz na dziesięć lat wystawy FLORIADA. Tym razem impreza odbywa się na powierzchni ponad 60ha, na obrzeżach holenderskiego miasta Venlo. Niestety podczas pobytu pogoda nie rozpieszczała nas. Nie licząc kilku przejaśnień prawie cały czas padało. Zamieszczam kilkanaście zdjęć z targów, które mimo wszystko wydają mi się trochę mało ogrodnicze... Zdecydowanie bardziej podobała mi się architektura niż ogródki wystawowe. Dość ciekawie wyglądała zieleń towarzysząca ciągom pieszym, jednak poszczególne aranżacje niestety nie zachwyciły mnie. Nastawiłam się, że nie będzie to poziom Chelsea, mimo to niski poziom wykonania niektórych ogródków naprawdę rozczarował mnie.   Czy warto jechać na Floriadę 2012? Oceńcie sami. Zamieszczam kilkanaście zdjęć samej wystawy oraz  elementy, które moim zdaniem "udały się bardziej".
Jak widać cały teren zaprojektowany i urządzony z dużym rozmachem. Sporo restauracji i punktów gastronomicznych. Poniżej zdjęcia z terenów zagospodarowywanych przez samych wystawców.

7 komentarzy:

  1. Cóż, raz na dziesięć lat można by się lepiej przygotować:(
    Architektura rzeczywiście ciekawsza, zabawne są te kolorowe składane fotele:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda, że foteliki świetne? Też mi się spodobały te rozkładane tulipanki. Szkoda, że w naszych przedszkolach i na placach zabaw takich nie ma... Pozdrawiam

      Usuń
  2. Bardzo podobają mi się te niby kosze z drutu i chyba włókna kokosowego. Tak można ograniczać rozrost zbyt ekspansywnych roślin. Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak! Te kosze to genialna alternatywa dla standardowych zagoników z truskawkami. Tu nie trzeba się schylać! Truskaweczki czyściutkie a całość wygląda nie tylko bardzo estetycznie ale i ciekawie dla dzieciaków! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Kosze koszami, ale TA ławka, to dopiero cudo.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajna impreza i fotorelacja.
    Ciągle brak takich w Polsce. Może doczekamy?
    Pozdrawiamy serdecznie :)
    Ewa i Aga

    OdpowiedzUsuń