Mój kortenowy (ze stali Cor-Ten) mur wygląda teraz pięknie, ale wiosną ta część ogrodu była moją zmorą!
Na naszym "polu" ciągle wieje! W zimie od wschodu w lecie od zachodu. Najgorzej jest na wiosnę bo wieje dosłownie z każdej strony!! Dom niby postawiliśmy na płaskim terenie, ale z wykopów pozostało "nieco" ziemi. Ze względu na te nasze wiatry postanowiliśmy, że wokół podjazdu zostawimy wał ochronny, który w tym roku obsadziłam forsycjami. Żeby nic nam nie zjechało podczas ulewy sam podjazd - rondo, otoczyliśmy wysokim murem. Szewc bez butów chodzi, więc i nasz ogród powstaje etapami no i oczywiście jest niezdecydowanie i ciągłe zmiany :-) Mur powstał w zeszłym roku i tak sobie stał strasząc przyjezdnych, a mnie wprowadzając w stan przygnębienia ogólnego. Mur z bloczka betonowego nie jest niczym fajnym :-(
Pomysły na jego wykończenie były różne. Cegła, kamień, tynk... Wiosną przyszedł pomysł na korten!! Kując żelazo póki pomysł gorący zamówiłam poprzez zaprzyjaźnioną firmę stal kortenowską i rozpoczęły się prace. Trwały aż 2 dni!! Rewelacja!!
![]() |
pokrywanie kortenem muru oporowego |
![]() |
pokrywanie kortenem muru oporowego |
Po zakupie stal kortenowska jest zabezpieczona przed korozją i wygląda jak zwykła stal. Tam gdzie warstwa zabezpieczająca została starta podczas prac nasza stal zaczęła nabierać kolorków :-)
![]() | |
pokrywanie kortenem muru oporowego |
![]() |
mycie kortenu z warstwy zabezpieczającej |
Już umyta stal w oka mgnieniu zaczęła rdzewieć! Rdzewienie stali kortenowskiej to proces samozabezpieczania. Stali kortenowskiej nie trzeba niczym zabezpieczać. Korozja nie uszkadza głębszych warstw stali.
![]() |
mycie kortenu z warstwy zabezpieczającej |
A teraz w lecie wraz z zielenią jest już śliczny :-)
![]() | |
ściana z kortenu |
![]() |
ściana z kortenu |
Korten z wiekiem zmienia swój kolor od żywo pomarańczowego przez brązowy do brunatnego. Miło będzie obserwować takie zmiany za oknem, a rośliny wyglądają przepięknie na kortenowym tle.