Nie wiem jak Wam, ale mnie się podoba Wigilia w poniedziałek... Nie czuję jakoś zwykłej świątecznej presji. Sobota i niedziela przede mną! Wszystko spokojnie zdążę zrobić i nawet na bloga jeszcze parę minut zostanie!
Zazwyczaj w Wigilię spotyka się razem cała nasza rodzina, wychodzi całkiem niezła drużyna bo prawie 20 osób. W tym roku trochę smętnie bo w każdej rodzinie dzieciaki chorują... połowa z nas na antybiotykach... Ja z dziewczynkami niestety też :-( Postanowiliśmy, że bezpieczniej dla wszystkich będzie jeżeli nie spotkamy się w Wigilię... Mamy nadzieje, że II Dzień Świąt będzie już w miarę bezpieczny i nic nie zmutujemy :-)
Tak, czy siak co roku każdy ma swój przydział do zrobienia. Moja mama przygotowuje rybę, mięsa i kluski z makiem. Bracia przynoszą pierogi i wszelkie potrzebne dodatki (u nich są najmłodsze dzieci 1-3) więc ich nie nadwyrężamy :-) A my przygotowujemy olbrzymią ilość sałatki jarzynowej oraz ziemniaczanej - przepysznej do mięs!! Sałatki robimy wszyscy! Ja mój mąż i dziewczynki :-) Oprócz sałatek co święta i Bożego narodzenia i Wielkanocy mam obowiązek upiec "Walijski chlebek herbaciany".
Jest to przepyszne ciasto podobne do keksu przy czym jego przygotowanie zajmuje około 10-15 minut (nie licząc moczenia przez noc rodzynek). Co do moczenia rodzynek to z góry muszę powiedzieć, że nienawidzę mokrych rodzynek w serniku, a ciasto walijskie wprost uwielbiam!! Tak jak zresztą wszyscy z mojej rodziny oraz wszyscy przyjezdni :-)
No to podaję przepis, dodam, że oryginalny, przywieziony z Walii od 100% Walijki. Jest najprostszy na świecie i jeszcze nie zdarzyło mi się żeby wyszło coś nie tak!!
Przygotowanie:
Zazwyczaj w Wigilię spotyka się razem cała nasza rodzina, wychodzi całkiem niezła drużyna bo prawie 20 osób. W tym roku trochę smętnie bo w każdej rodzinie dzieciaki chorują... połowa z nas na antybiotykach... Ja z dziewczynkami niestety też :-( Postanowiliśmy, że bezpieczniej dla wszystkich będzie jeżeli nie spotkamy się w Wigilię... Mamy nadzieje, że II Dzień Świąt będzie już w miarę bezpieczny i nic nie zmutujemy :-)
Tak, czy siak co roku każdy ma swój przydział do zrobienia. Moja mama przygotowuje rybę, mięsa i kluski z makiem. Bracia przynoszą pierogi i wszelkie potrzebne dodatki (u nich są najmłodsze dzieci 1-3) więc ich nie nadwyrężamy :-) A my przygotowujemy olbrzymią ilość sałatki jarzynowej oraz ziemniaczanej - przepysznej do mięs!! Sałatki robimy wszyscy! Ja mój mąż i dziewczynki :-) Oprócz sałatek co święta i Bożego narodzenia i Wielkanocy mam obowiązek upiec "Walijski chlebek herbaciany".
Jest to przepyszne ciasto podobne do keksu przy czym jego przygotowanie zajmuje około 10-15 minut (nie licząc moczenia przez noc rodzynek). Co do moczenia rodzynek to z góry muszę powiedzieć, że nienawidzę mokrych rodzynek w serniku, a ciasto walijskie wprost uwielbiam!! Tak jak zresztą wszyscy z mojej rodziny oraz wszyscy przyjezdni :-)
No to podaję przepis, dodam, że oryginalny, przywieziony z Walii od 100% Walijki. Jest najprostszy na świecie i jeszcze nie zdarzyło mi się żeby wyszło coś nie tak!!
Herbaciany chlebek walijski – keksik :-)
Piec około 70 min w 180*C upieczenie sprawdzić patyczkiem :-)
450g rodzynek sułtanek
450g mąki
350g cukru brązowego
Dammera
350ml bardzo mocnej herbaty (musi być zimna)
2 duże całe jajka
2 łyżeczki proszku do pieczenia
2 szczypty soli
I tak, w cieście nie ma ani grama tłuszczu!!! Tylko duuużo cukru i rodzynek.
Żeby
ciasto było bardziej świąteczne dodaję bakalii. Świetnie sprawdzają się
posiekane suszone figi i orzechy włoskie. Po prostu mieszam rodzynki z
bakaliami tak, aby razem wychodziło 450g :-)Przygotowanie:
1. Do dużej miski wsypać sułtanki i zalać je zimną herbatą i
pozostawić do namoczenia na 5 godzin (ja zostawiam na noc)
2. Przed pieczeniem rano przygotować długą wąską blachę (dużą keksówkę). Mocno natłuścić lub wyłożyć
papierem do pieczenia. Ja polecam papier :-)
3. Do miski z rodzynkami dodać resztę składników - mąkę przesianą z proszkiem
do pieczenia, sól, jajka i cukier.
Wymieszać całość drewnianą łyżką. To będzie bardzo gęsta
masa, więc trzeba dokładnie wymieszać żeby nigdzie nie pozostały grudki mąki.
Jeżeli jest zbyt gęsta, to znaczy mąka nie daje się wmieszać w masę, dolać odrobinkę
zimnej herbaty. Jak widać na zdjęciu łyżka stoi!!
4. Masę przełożyć do blachy. Masa ma być bardzo gęsta i
lepiąca, ale bez widocznej białej mąki. Na wierzch masy w foremce posypać
jeszcze brązowy cukier – skórka zrobi się chrupiąca.
5. Piec około 70 minut. Ciasto będzie w kolorze herbacianym
więc niech was nie zwiedzie jego ciemny kolor. Nie wyjmujcie blaszki
wcześniej!! Najlepiej sprawdzić upieczenie drewnianym patyczkiem biorąc
poprawkę na dużą ilość rodzynek w cieście!!
Życzę smacznego!! Czekam też na Wasze opinie :-)